Na miejsce ślubu stawiłam się o wyznaczonej godzinie. Młodej Pary jeszcze nie było, więc zaczęłam pomału fotografować zbierających się gości. Fotografia ślubna przypomina nieco reportaż, który musi uwzględnić nawet najdrobniejsze aspekty całej ceremonii. Kiedy wszyscy byli już na miejscu, wykonałam tylko jedno zdjęcie grupowe. Gości było wyjątkowo mało, ponieważ przyszli małżonkowie zdecydowali się na bardzo skromny i kameralny ślub.

Młoda Para wyglądała wyjątkowo pięknie. Starałam się, aby każda zrobiona przeze mnie fotografia ślubna wykonana była pod odpowiednim kątem. Ponieważ w kościele było niewielu ludzi i dużo wolnego miejsca, miałam okazję na wykonanie bardzo wielu ujęć z różnej perspektywy. Ostatecznie zadanie to przyniosło mi bardzo wiele satysfakcji. Zostałam zatrudniona niemal na ostatnią chwilę, a mimo to udało mi się wykonać zdjęcia bardzo dobrej jakości.